DOMOWY MUS JABŁKOWY

domowy mus jabłkowy

Nie ma to jak domowy mus jabłkowy! Nie dość, że jest smaczny, to do tego jeszcze zdrowy.

Poza tym domowy mus jabłkowy dobrze się kojarzy: z latem, wakacjami, słońcem. Dlatego też jeśli, tak jak ja, chcesz własnoręcznie zamknąć smak lata w słoiczkach to łap poniższy przepis 🙂

DOMOWY MUS JABŁKOWY

SKŁADNIKI
  • jabłka (dowolna odmiana w dowolnej ilości. Ja akurat miałam do dyspozycji papierówki)
  • cukier (na jeden garnek daję kilka łyżek, ale tutaj też pełna dowolność, wszystko zależy od Twoich preferencji smakowych)
  • cukier waniliowy – wg uznania (specjalnie pogrubiłam czcionkę. Jeśli kupujesz go w sklepie warto, abyś zwrócił/a uwagę na napis umieszczony na opakowaniu – cukier wanilinowy to nie to samo co waniliowy, choć nazwy są do siebie łudząco podobne)
  • cynamon (wg uznania)

wykonanie

  1. Zaczynam od umycia słoiczków (zależy mi na tym, aby zdążyły wyschnąć nim mus będzie gotowy, by go do nich powkładać)
  2. Jabłka myję, obieram ze skórki i tnę na kawałki (od razu do garnka)

domowy mus jabłkowy 2

3. Wsypuję kilka łyżek cukru, troszkę cukru waniliowego oraz niewielką ilość cynamonu

domowy mus jabłkowy 3

4. Całość mieszam drewnianą łyżką

5. Próżę jabłka na najmniejszym możliwym ogniu, tak długo, aż zmienią się w mus

Bardzo ważne:

należy często mieszać zawartość garnka, inaczej domowy mus jabłkowy nam się przypali – a tego przecież nie chcemy, prawda? 😉

6. Bezpośrednio przed włożeniem gotowego już musu do słoiczków, wlewam do nich odrobinę gorącej wody, żeby je wyparzyć. Oczywiście po chwili ją wylewam.

7. Wkładam gorący mus do słoiczka, zwracając bacznie uwagę na to, aby nie pozostawiać w nim pustych przestrzeni z powietrzem.

domowy mus jabłkowy 4

8. Słoiczki z musem jabłkowym przykrywam ręcznikiem / kocem. Trzymam je tak w ciepełku tak długo, aż same ostygną 😉

9. Na samym końcu, gdy słoiczki z musem całkowicie wystygną, poddaję je procesowi pasteryzacji.

domowy mus jabłkowy 5

Szacujemy oszczędności

Wiem ile musiałabym zapłacić za mus jabłkowy kupiony w sklepie.

810 gram musu kosztuje około 9 zł czyli jego cena wynosi około 11 zł/kg

Policzę sobie zatem ile pieniędzy zaoszczędziłam wykonując mus jabłkowy samodzielnie 🙂

Jabłka dostaliśmy od rodziców MCM, prosto z ich ogrodu czyli główny składnik mamy za darmo. MCM samodzielnie je nawet zrywał z drzew. Ja mu oczywiście dzielnie asystowałam.

Na mus zużyłam dokładnie 9 kg jabłek.

Otrzymałam z tego około 4 kg musu jabłkowego, który powkładałam do małych słoiczków. Razem wyszło mi ich 16 sztuk.

Słoik, który prezentowałam wcześniej na zdjęciach jest jednym z większych. Przyznaję się jednak, że 3/4 otrzymanego musu powkładałam do małych słoiczków po ketchupie 🙂 Takie słoiczki mają jedną ogromną zaletę: mają niewielką gramaturę, więc jeśli o mus jabłkowy chodzi, to jest to porcja, którą mogę zużyć na raz, co samo w sobie jest wręcz genialnym rozwiązaniem.

Ile pieniędzy zaoszczędziłam samodzielnie przygotowując mus jabłkowy?

Policzmy to 🙂

Skoro kilogram sklepowego musu jabłkowego kosztuje około 11 złotych to ja – przygotowując go samodzielnie – zaoszczędziłam około 44 złote.

Oczywiście, jest to kwota szacunkowa. Nie rozdrabniam się na drobne i nie odejmuję od niej kosztów poniesionych na zużycie gazu, a także niewielkiej ilości cukru, cukru waniliowego oraz cynamonu.

Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż jestem w tej chwili szczęśliwą posiadaczką 16-tu słoików domowego musu jabłkowego, uważam to za całkiem przyzwoity wynik.

Szesnaście słoików musu = 16 murzynków, bo zużywam go głównie do pieczenia tego ciasta. Choć czasem (przyznaję, iż naprawdę rzadko) robię wyjątek od tej reguły i dodaję go np. do racuchów.

Tak więc sami rozumiecie. Buzia mi się uśmiecha już na samą myśl. Zwłaszcza, że jest to ciasto, które robi się w tempie ekspresowym. Bez dwóch zdań – jest to murzynek najszybszy na świecie. A moim skromnym zdaniem również najlepszy ;D

Będziecie mieli już niedługo okazję sprawdzić to sami, bo mam w planach dodać ten przepis na blogu.

A Ty? Masz w planach wypróbować przepis na domowy mus jabłkowy?
A może znasz kogoś kto chętnie skorzystałby z tego przepisu? W takim przypadku nie krępuj się tylko dziel się śmiało z tą osobą  linkiem do niego.

 

P.S

Spodobało mi się publikowanie postów we wtorek. Coś czuję, że to będzie mój dzień na dodawanie nowych artykułów na bloga 😀

A więc…do zobaczenia na blogu już w kolejny wtorek!

Pozdrawiam Cię serdecznie,

Oszczędna Polka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *