Dlaczego mieszkania drożeją?

dlaczego mieszkania w Polsce są takie drogie

Z roku na rok spełnienie marzeń o własnych, przysłowiowych „czterech kątach” staje się coraz kosztowniejsze. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego mieszkania drożeją? Jeśli Ty również zadajesz sobie te pytania i nie potrafisz znaleźć na nie odpowiedzi, to ten artykuł wiele Ci w tej kwestii wyjaśni.

 

 

Ceny mieszkań w Polsce


Według  GUS

Ceny lokali mieszkalnych w I kwartale 2021r. wzrosły o 2% w stosunku do 4 kwartału 2020r. (w tym na rynku pierwotnym – o 2,1% i na rynku wtórnym o – 1,9%). W porównaniu z analogicznym okresem 2020r. ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 7,2% (w tym na rynku pierwotnym – o 6,5% i na rynku wtórnym o – 7,8%)

 

Poszukałam trochę głębiej w materiałach przygotowanych przez Główny Urząd Statystyczny i znalazłam mega ciekawy wykres.

wykres ceny mieszkań gus
Źródło danych GUS. Wykres przedstawia kwartalne zmiany cen lokali mieszkalnych w stosunku do 2015 roku

 

Niby wiem, że mieszkania są kosmicznie drogie, ale za każdym razem, gdy widzę to czarno na białym, nie mogę wyjść z podziwu. Patrzę na wykres i porównuję dane z I kwartału 2021 roku ze średnią cen dla 2015 roku. Okazuje się że ceny mieszkań poszybowały w górę blisko o połowę! Dokładnie o 41,2%! I to zaledwie w ciągu sześciu lat. Wyobrażasz to sobie?

 

Popatrz jeszcze przez chwilę na wykres. Jak łatwo zauważyć, począwszy od 2016 roku, mieszkania sukcesywnie drożeją. Co ciekawe, ceny lokali mieszkalnych z „drugiej ręki” rosną szybciej, niż tych od dewelopera. Wpływ na to ma szereg różnych czynników:

  • lokalizacja: mieszkania budowane lata temu często położone są w centrum miasta
  • infrastruktura: w starszym budownictwie mamy w pobliżu wszystko co przydaje się w codziennym, normalnym funkcjonowaniu: węzły komunikacyjne, apteki, sklepy, sklepiki osiedlowe, tereny zielone
  • dostępne „od zaraz”: właściwie od razu po odbiorze kluczy można tam zamieszkać. Oczywiście sporo osób remontuje mieszkanie kupione na rynku wtórnym. Chcą je urządzić po swojemu, wyremontować. Aczkolwiek czysto teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby od razu się tam wprowadzić. Lokal od dewelopera bardzo często kupujemy na etapie „dziury w ziemi”. W takim przypadku, siłą rzeczy, musimy czekać, aż ono powstanie, by móc się tam wprowadzić ;))

 

 

 

Dlaczego mieszkania drożeją?

-cztery główne powody-


 

  •  MAMY EPOKĘ TANIEGO PIENIĄDZA 

Nisko oprocentowane lokaty i rekordowo tanie kredyty to w tej chwili dwa czynniki, które bardzo mocno wzmacniają popyt na zakup nieruchomości. Tym samym podbijają ich ceny.

 

Ludzie wycofują swoje pieniądze z Banku i kupują za nie nieruchomości, ponieważ:

  • chcą ochronić swój kapitał przed inflacją
  • postrzegają nieruchomości jako bezpieczną inwestycję
  • słabo oprocentowane lokaty bankowe już dawno nie dają im zarobić żadnych sensownych pieniędzy. Natomiast zakup mieszkania pod wynajem to inwestycja, która potrafi przynieść inwestorowi przyzwoitą rentowność

 

Prawda jest jednak taka, że na zakup mieszkania decydują się nie tylko osoby, które mają na to wystarczającą ilość środków na koncie. Kupują również te, które muszą wspomagać się kredytem hipotecznym. W chwili obecnej uzyskanie takiego kredytu jest dużo prostsze, niż jeszcze rok temu. W 2021 roku Banki postanowiły złagodzić swoją politykę kredytową. Aktualnie wymagają zaledwie 10% wkładu własnego (w 2020 wymagały 20 %). Ta zmiana zachęciła sporą ilość osób do starań o przyznanie kredytu na zakup nieruchomości.

 

 

  •  ZARABIAMY WIĘCEJ 

Wiem, że jest to punkt mocno dyskusyjny. Już widzę oczyma wyobraźni, jak wiele osób czytających ten tekst, podnosi w tej chwili larum, mówiąc iż od lat nie otrzymały od swojego szefa żadnej podwyżki. Doskonale to rozumiem. Swego czasu, pracując na etacie, moje wynagrodzenie bardzo długo stało w miejscu. Starałam się bardziej, wykonywałam wszystkie zadania najlepiej jak tylko umiałam, doskonaliłam swoje umiejętności, dawałam z siebie 120% i cierpliwie czekałam (!), aż moja pensja wzrośnie. Słówko „czekałam” to w tym przypadku słowo klucz. Musiało minąć kilka lat, aby dotarło do mnie, że o podwyżkę trzeba aktywnie zawalczyć. Samo nic się nie zrobi. Nikt nie da nam więcej kasy, jeśli my sami o to nie poprosimy. Tyle, że w tym momencie trochę odbiegam od tematu głównego. Ta mała dygresja to dobry temat na osobny, dłuższy wpis ;))

 

Wróćmy jednak do tematu dzisiejszego artykułu. Według danych statystycznych prezentowanych na stronie  Głównego Urzędu Statystycznego , przeciętne wynagrodzenie (brutto) w gospodarce narodowej z roku na rok rośnie. Prześledziłam te dane i na tej podstawie postanowiłam przedstawić je na wykresie:

przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wynagrodzenie wg GUS
Opracowanie własne na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

 

Żeby zobaczyć, o ile dokładnie zwiększało się przeciętne wynagrodzenie w Polsce w poszczególnych latach, wystarczy przeskakiwać pomiędzy poszczególnymi zakładkami. Takie rozwiązanie to zupełna nowość na moim blogu, także daj znać w komentarzu jak Ci się to podoba. Czy takie przedstawianie danych w formie interaktywnej tabelki jest dla Ciebie czytelne, wygodne? Proszę napisz, co o tym sądzisz ♥

2014201520162017201820192020
+133,40 zł brutto
+116,32 zł brutto
+147,43 zł brutto
+224,30 zł brutto
+313,52 zł brutto
+333,14 zł brutto
+249,30 zł brutto

Gdy policzymy sobie różnicę pomiędzy przeciętnym wynagrodzeniem z 2013 oraz 2020 roku to szybko okaże się, że w ciągu siedmiu lat wzrosło ono o 1 517,41 złotych (brutto). Dużo to czy mało – pozostawiam to Twojej ocenie. Co więcej, ono cały czas rośnie. Jak podaje  GUS , przeciętne wynagrodzenie pracowników w pierwszym kwartale 2021 roku wzrosło do kwoty 5 681,56 zł brutto.

Dane przedstawiają wynagrodzenie brutto. Ile to będzie na rękę? Przy założeniu, że osoba otrzymująca takie wynagrodzenie zatrudniona jest w oparciu o umowę o pracę:

1 517,41 zł brutto = 1 156,53 zł netto

5 681,56 zł brutto = 4 094,38 zł netto

 

Jak to wszystko ma się do stale drożejących mieszkań? Związek jest bardzo prosty. Skoro statystycznie zarabiamy coraz więcej, dla deweloperów jest to znak, że jesteśmy w stanie więcej zapłacić za spełnienie marzeń o własnym „M”. Ale nie tylko dla nich. Ceny mieszkań na rynku wtórnym również idą w górę. Dla prywatnych właścicieli wystawiających swoje mieszkanie na sprzedaż, ceny oferowane przez deweloperów stanowią punkt odniesienia, jak powinni je wycenić.

Wnioski nasuwają się same – jeśli ceny na rynku pierwotnym nie spadną (a raczej się na to nie zapowiada), niestety nie mamy co liczyć na spadek cen na rynku wtórnym. Nie ma szans, aby ceny mieszkań spadły, dopóki podaż nie nadąża za popytem.

Pojęcia popyt, podaż wyjaśniam w dalszej części tekstu ♥

 

 

  •  ROSNĄ KOSZTY BUDOWY 

Ceny mieszkań nieustannie rosną, ponieważ rosną koszty ich budowy: robocizny, ceny materiałów budowlanych oraz gruntów.

  • robocizna: wyższe koszty pracy, brak fachowców (np. dekarzy, betoniarzy, zbrojarzy) – brakuje rąk do pracy, bo wiele osób posiadających wysokie kwalifikacje wyjechało za granicę, gdzie za tę samą pracę otrzymują więcej pieniędzy, niż w Polsce
  • materiały budowlane: drożeje energia, paliwa (co ma przełożenie na wzrost kosztów transportu) i surowce potrzebne do produkcji
  • grunty: kurczy się baza gruntów, które deweloperzy mogą przeznaczyć pod inwestycję (a skoro gruntów nie przybywa to w praktyce oznacza to, iż są one coraz droższe)

dlaczego mieszkania drożeją

 

  •  POPYT PRZEWYŻSZA PODAŻ 

Zacznijmy może od wyjaśnienia pojęć popytu oraz podaży, bo nie dla wszystkich Czytelników mogą być one jasne.

  • popyt – ilość towaru, którą kupujący są skłonni nabyć po określonej cenie. W tym konkretnym przypadku, jeśli cena sprzedawanych przez dewelopera mieszkań zostanie ustalona na 300 tysięcy złotych, to wszyscy klienci, którzy zdecydują się na zakup nieruchomości po tej właśnie cenie, stanowią popyt dla tego dewelopera
  • podaż – ilość towaru, którą sprzedawcy mogą zaoferować kupującym. Podaż na rynku nieruchomości to będą wszystkie mieszkania, które dany deweloper ma w swojej ofercie w cenie 300 tysięcy za sztukę

 

Ceny mieszkań najbardziej idą w górę, gdy popyt przewyższa podaż. Mamy wtedy do czynienia z sytuacją, w której to zainteresowanie zakupem mieszkań jest tak duże, że deweloper jest w stanie sprzedaż większość lokali już na etapie wznoszenia budynków. Ludzie bardzo często zaklepują sobie miejsce i kupują przysłowiową „dziurę w ziemi”. To tylko pokazuje, iż podaż nie nadąża za popytem.

 

Daj znać co myślisz na ten temat. Czy widzisz chociażby cień szansy, że doczekamy czasów, w których ceny mieszkań zaczną w końcu spadać?

 

Jeśli natomiast uważasz, że ten wpis jest wartościowy to nie zostawiaj go tylko dla siebie

Poślij go w świat 🖤💌💨

Dziękuję!


 

⬇ Przeczytaj także:

  1.  „Dlaczego oprocentowanie lokat bankowych jest tak niskie?” ← z tego artykułu dowiesz się, dlaczego Banki obniżyły oprocentowanie trzymanych u siebie depozytów niemalże do zera

  2.  „Zerowe stopy procentowe”  ← kto na tym zyska, kto na tym straci?

  3.  „Inflacja”  ← wiedza w pigułce ;)) w tym wpisie znajdziesz wszystko, co musisz o niej wiedzieć 

 

Podoba Ci się artykuł? Pokaż go innym 🖤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *