Sprytne sposoby na pranie. Oszczędzaj czas i pieniądze

pierz sprytniej

Sprytne sposoby na pranie pozwalają mi oszczędzać nie tylko pieniądze, lecz także czas ♥ ♥ ♥

Zebrałam w jedną całość, a następnie opisałam wszystkie zasady, którymi kieruję się wykonując pranie. Czytając ten post miej proszę na uwadze, iż wszystko to co przeczytasz poniżej idealnie sprawdza się w naszym przypadku, przy modelu rodziny 1+1 (czyli dwoje dorosłych ludzi mieszkających pod jednym dachem). Nie mam śmiałości nawet twierdzić, iż wszystkie wymienione sposoby będą idealnie sprawdzać się również w Twoim przypadku.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że zupełnie inne potrzeby i możliwości ma rodzina z dziećmi, a zupełnie inne singiel, który mieszka sam. Dlatego też dzisiejszy post potraktuj jako wskazówkę. Zainspiruj się. Dopasuj podane niżej sposoby do siebie, swojej sytuacji i obecnych możliwości. Pomyśl, które z moich zasad możesz i -co ważne- chcesz zastosować również u siebie.

oszczędzaj pieniądze

Poznaj moje sprytne sposoby na pranie

W jaki sposób oszczędzam pieniądze?

 

 

  • do prania używam bezzapachowego, ekologicznego płynu

I choć jest on droższy, niż ogólnie dostępne środki do prania, to w ogólnym rozrachunku wychodzę na plus. Jest dużo bardziej wydajny, niż płyny, których używałam wcześniej. Jedno opakowanie -o pojemności 1,5 litra- starcza mi na około pół roku użytkowania. Dawniej, gdy używałam zwykłych płynów i proszki do prania, średnio co 3 miesiące musiałam kupić nowy. I to przy identycznej częstotliwości prania.

 

  • odmierzam zalecaną przez producenta ilość płynu do prania

Niby oczywiste, ale myślę, że warto o tym wspomnieć 🙂

 

  • zrezygnowałam z używania płynu do płukania tkanin

Po pierwsze powodem takiej decyzji była chęć ograniczenia ilości używanych w domu detergentów. Ponadto doszłam do wniosku, że wcale go nie potrzebuję. Zauważyłam, że ubrania po użyciu płynu pachną właściwie tylko w momencie, gdy są rozwieszone na suszarkę i schną. Po wyschnięciu, tego zapachu właściwie nie było już czuć. Przynajmniej tak to wyglądało w przypadku płynów do płukania tkanin, których sama używałam. Co ciekawe, mimo że od dłuższego czasu ich nie używam, nie zauważam jakiejś znaczącej różnicy w miękkości ubrań. W przypadku bluzek jest to właściwie nie zauważalne. W przypadku ręczników są one ciutkę sztywniejsze. Nie jest to jednak coś, co by mi jakoś szczególnie przeszkadzało.

 

  • mała rodzina = mała pralka

     

W temacie wyboru pralki nie miałam za dużo do powiedzenia, z racji tego, że mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, które było już w pełni wyposażone 😉 Na szczęście Właściciel wykazał się zdrowym rozsądkiem i mamy pralkę dostosowaną do naszych skromnych potrzeb. Pralka jest mała. Maksymalnie można tam załadować 5 kg prania, co uważam za wystarczającą ilość jak dla naszej dwójki. Gdybym miała kupić pralkę samodzielnie również wybrałabym tanią pralkę z niewielką pojemnością bębna. W naszym przypadku nie mamy za wiele prania, tak więc taka w zupełności nam wystarcza.

 

  • pralkę ładuję do pełna

     

I bynajmniej nie mam tu na myśli upychania prania w pralce, aż “po sam korek”. Nie chodzi przecież o to, żeby włożyć do pralki tyle ubrań, że z ledwością zamkniemy pokrywę, lecz o to, by wykonywane przez nas pranie było bardziej ekonomiczne. Dzięki takiemu podejściu oszczędzam na opłatach za zużytą wodę oraz za zużytą energię. Myślę, że sam/a doskonale wiesz, że wypranie jednego ręcznika czy też jednej pary jeansów kompletnie się nie opłaca.

 

strzałka

Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat oszczędzania wody

oszczędzaj swój czas

 

W jaki sposób oszczędzam czas?

 

  • pranie robię  1 lub 2 razy w tygodniu

Czyli piorę hurtowo 🙂 standardem jest dla mnie wstawienie dwóch lub nawet trzech pralek w tym samym dniu, pod rząd. Oczywiście w małym odstępie czasowym, żeby pralka mogła sobie w międzyczasie troszkę odpocząć. Dzięki temu, że to pranie nie jest rozciągnięte w czasie, nie muszę przez większość tygodnia oglądać widoku, rozwieszonych na suszarce, ubrań. Rozłożona suszarka jednak troszkę przeszkadza, jeśli suszymy pranie w mieszkaniu, które nie jest zbyt dużych rozmiarów.

 

  • ściągam pranie z suszarki i od razu je składam

     

Nie rozdzielam czynności ściągania prania i składania, bo uważam, że nie ma to najmniejszego sensu. Ściągam pojedyncze ubrania z suszarki i niezwłocznie je składam.

pierz sprytniej

 

W jaki sposób oszczędzam

jednocześnie swój czas i  pieniądze?

 

  • dostosowuje cykl prania do rodzaju pranych ubrań

Ubrania, które nie są bardzo brudne (czyli właściwie wszystkie nasze ubrania, bo zbytnio się nie brudzimy;) ) piorę w najkrótszym programie. Wychodzę bowiem z założenia, że rzeczy (bluzki), które nie są mocno zabrudzone wystarczy tylko odświeżyć. W takim przypadku ustawiam program, który (w naszym modelu) pierze 30 minut w temperaturze 30 stopni.

Ręczniki, skarpetki, gatki i pościele piorę w temperaturze 60 stopni przez około 3 godziny. Długi czas prania i wysoka temperatura gwarantuje mi, że pranie będzie skuteczne. W tym konkretnym przypadku odświeżenie rzeczy to za mało. Ja chcę -poza usunięciem ewentualnych plam- również pozbyć się bakterii i roztoczy z tkanin – co w niskiej temperaturze byłoby niestety nie możliwe. Wydłużony czas pracy pralki = większy pobór prądu oraz większe zużycie wody, ale jest to korzystne dla naszego zdrowia.

Zdradzę Ci pewien sekret. Nawet delikatnych rzeczy nie piorę ręcznie. Używam w tym celu specjalnego programu pt. “pranie ręczne” lub “pranie delikatne”. Dzięki temu mam pewność, że ubrania mi się nie porozciągają, co mogłoby mieć miejsce podczas ręcznie robionego prania. Oszczędzam tym samym na wydatkach na ubrania.

Na marginesie dodam jeszcze, że spodni i jeansów nigdy nie piorę po jednym założeniu. No chyba, że zdarzyłoby mi się je czymś akurat przybrudzić.

 

  • stosuję chusteczki wyłapujące kolor

Dzięki temu mogę prać jednocześnie jasne i ciemne ubrania. Nie muszę segregować ubrań przed praniem. Jedna mała chusteczka dodana do prania pozwala mi uniknąć przykrych niespodzianek, takich jak biała bluzka zafarbowana na czerwono :))

 

I tak dobrnęliśmy już do końca. To już wszystkie sprytne sposoby na pranie, którymi się kieruję.

oszczednapolka

Co jeszcze warto byłoby dopisać do tej listy?

Koniecznie daj mi znać w komentarzu!

🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *