Dlaczego oszczędzanie nie jest popularne?

dlaczego oszczędzanie nie jest popularne - powody

No właśnie. Zastanawiałaś/eś się kiedyś dlaczego oszczędzanie nie jest popularne? Ja przyznam Ci się szczerze, iż ostatnio sobie nad tym rozmyślałam.

W mojej głowie, aż roiło się od wielu różnych pytań: dlaczego tak wiele osób żyje z dnia na dzień, bezrefleksyjnie patrząc w przyszłość? Dlaczego tak wiele z nich nie ma żadnych oszczędności, za to są dumnymi posiadaczami kredytów? Dumnymi, bo przecież nie każdy posiada zdolność kredytową, a oni tak 😉

W efekcie tych moich rozmyślań powstał ten oto wpis.

Dlaczego oszczędzanie nie jest popularne?

Samo oszczędzanie pieniędzy to zjawisko pozytywne. Przynajmniej z mojego punktu widzenia. Tak więc zastanawiając się nad tym dlaczego oszczędzanie nie jest popularne, doszłam do wniosku, iż najwyraźniej źle się ono ludziom kojarzy.

Poniżej mój subiektywny ranking.

1.

Oszczędza, bo musi. 

A dlaczego musi oszczędzać?

Bo jest biedny!

Twoja koleżanka z pracy kupuje trzecią parę butów w tym sezonie, podczas gdy Ty trzeci sezon z rzędu chodzisz w tych samych.

Ty oraz osoby z Twojego najbliższego otoczenia wiedzą, iż jesteś oszczędna/y. Wiedzą również, że nie wydasz pieniędzy na kolejną parę butów, dopóki te, w których aktualnie chodzisz są jeszcze dobre (czyt. dopóki Ci się nie rozsypią). Nie wydasz, bo nie masz takiej potrzeby. Bo uważasz, że jedna para butów Ci w zupełności wystarczy.

Osoby z Twojego otoczenia (np. Twoi współpracownicy) mogą mieć na ten temat zupełnie inne zdanie. Kilka nowych par butów w jednym sezonie może być dla nich normą.

Jak sądzisz co sobie pomyślą na Twój temat?

Jeśli wydaje Ci się, że pomyślą, iż jesteś oszczędna/y to masz rację – tak Ci się tylko wydaje 🙂  A tak na serio – nie przyjdzie im to nawet do głowy. Pomyślą sobie raczej, że nie stać Cię na zakup nowych.

Opcjonalnie (jeśli dobrze zarabiasz) zostanie Ci przyczepiona łatka: “dusigrosz”, co to ma pieniądze, ale bardzo niechętnie je wydaje.

2.

Oszczędzanie często mylone jest ze skąpstwem

Osobiście nad tym ubolewam, ale tak niestety jest. Ludzie bardzo często oceniają innych na podstawie tego co widzą, a także na podstawie swoich własnych wyobrażeń. Generalnie potrafią ocenić nie znając żadnych faktów na dany temat. Cóż. Taka już jest ludzka natura.

Jeśli zechcą ocenić również Ciebie, to możesz być przekonana/y, iż zrobią to w myśl zasady: ” Jak Cię widzą, tak Cię piszą”.dlaczego oszczędzanie jest niepopularneA więc skoro trzeci rok z rzędu chodzisz zimą w tym samym płaszczu, butach, jeansach, swetrze, czapce, szaliku oraz (o zgrozo!) w tych samych rękawiczkach, a (ich skromnym zdaniem) dobrze Ci się powodzi to… w ich oczach zostaniesz skąpcem.

Na szczęście tylko w ich oczach.

Ludzie bardzo często nie wiedzą jak odróżnić oszczędnego od skąpca. 

Dodatkowo, jeśli sami nie odróżniają swoich potrzeb od zachcianek (np. kupując duże ilości ubrań), to nawet nie pomyślą o tym, że ktoś inny może tę umiejętność posiadać. Zapominają również o jednej bardzo istotnej sprawie: rozrzutnością nie da się dojść do bogactwa.

3.

Oszczędzanie kojarzy się z ograniczeniami

Wiele osób myśli, że aby móc regularnie odkładać pieniądze należy sobie wszystkiego odmawiać. Niesamowite, ale wciąż pokutuje tak pogląd.

A to przecież nieprawda.

W życiu nie chodzi o to, żeby oszczędzać ciężko, odmawiając sobie po drodze wszystkich możliwych przyjemności. Oszczędzać należy mądrze. Z głową.

mądre oszczędzanie nie polega przecież na bezrefleksyjnym cięciu wszystkich możliwych kosztów 😉

4.

Ludzie nie potrafią zarządzać swoimi pieniędzmi

Nie dbają o finanse. Nie rozpisują domowego budżetu, nie kontrolują swoich wydatków.

Pół biedy, jeśli chcą się tego nauczyć. Gorzej, jeśli nie chcą.

Ty kontrolujesz, prawda?

5.

Modne jest życie na pokaz, ludzie są niecierpliwi, a oszczędzanie to obciach

Mam ostatnio takie nieodparte wrażenie, że ludzie lubią żyć na pokaz. A ja sama często jestem niemym uczestnikiem wiecznej licytacji. Kto ma większy dom, kto piękniejszy samochód, kto był na fajniejszych wakacjach.

Wieczny wyścig trwa. I nie wszyscy grają fair.dlaczego oszczędzanie nie jest popularne - przyczynyNiektórzy postępują według zasady: “zastaw się, a postaw się”. Biorą kredyty i kupują dobra materialne po to, by móc zaimponować innym ludziom, wzbudzić zazdrość, zyskać uznanie. Usilnie chcą, aby wokół nich unosiła się aura sukcesu. Chcą, by innym się wydawało, że stać ich na więcej, niż w rzeczywistości. W końcu sąsiad nie musi wiedzieć, że ten piękny dom i luksusowy samochód to tak naprawdę (do czasu całkowitej spłaty) własność Banku.

Jeszcze inni są niecierpliwi.

Nie lubią długo czekać na upragnioną rzecz. Nie lubią zbierać pieniędzy i małymi kroczkami zbliżać się do upragnionego celu. Chcą mieć wszystko na już. Zaraz. Natychmiast.

Zamiast wykonać tysiące małych kroczków, wolą zrobić jeden, duży krok. I idą na skróty. Nawet jak ich na coś nie stać, a pozwala im na to zdolność kredytowa, biorą kredyt i to kupują.

6.

Dużo łatwiej wymyślić wymówkę, niż (zacząć) oszczędzać

Lepiej od czasu do czasu pomarudzić, że życie jest ciężkie, a pieniędzy wciąż za mało, niż postarać się, by coś zmienić.

Oszczędzanie do takich zmian doskonale się nadaje. Uczy dyscypliny i wbrew pozorom pozwala żyć pełniej, bardziej świadomie – bo to my panujemy nad pieniędzmi, a nie odwrotnie.

Tymczasem wymówek, by nie oszczędzać pieniędzy można znaleźć tysiące (ja sama znalazłam 9, ale prawda jest taka, że ile ludzi tyle możliwych wymówek). Jak to zrozumieć?powody dla których oszczędzanie jest niepopularneDlaczego oszczędzanie nie jest popularne?

Znasz już wszystkie powody, które przyszły mi do głowy w odpowiedzi na pytanie: “dlaczego oszczędzanie nie jest popularne?”. Może znasz jakieś inne? Podziel się śmiało w komentarzu.

Znasz kogoś kto wiecznie narzeka, że kasy mu brak, a na myśl mu nie przejdzie, żeby zacząć oszczędzać? Podeślij go do mnie 😉 znaczy się podrzuć mu linka do wpisu o tym jak zacząć oszczędzać.

Do przeczytania w kolejny wtorek! 🙂

4 Replies to “Dlaczego oszczędzanie nie jest popularne?

  1. Można również oszczędzać kupując towar używany np. rower, komputer (zwłaszcza stacjonarny), zabawki, wyposażenie wnętrz itp.
    Zazwyczaj towar używany dobrej jakości ma większą trwałość niż nowy a wizualnie sprawia wrażenie produktu droższego.

    1. Karol, dziękuję za Twój komentarz 🙂
      Jeśli ktoś zarabia tak niewiele, że ledwo wiąże koniec z końcem i pomimo wielu starań nie jest w stanie niczego odłożyć, to w takim przypadku jedynym sensownym rozwiązaniem jest zwiększenie zarobków.

      Jednak samo zwiększenie zarobków to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to oczywiście utrzymanie kosztów w ryzach. Ale najlepsze rezultaty można uzyskać łącząc jedno z drugim 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *